Chciałam Wam zaprezentować jedno z moich największych dzieł zarówno jeżeli chodzi o rozmiar jak i efekt. Narzuta ta pochłonęła ogromne ilości włóczki - a żeby nie kosztowała fortuny zastosowałam Nako Elit Baby. Ten rodzaj włóczki ma kapitalnie wysycone kolory, więc rewelacyjnie można dobrać odcienie i efekty są naprawdę spektakularne, a na dodatek jest miękka i bardzo przyjemna w dotyku i wykonana z nie peelingującego się akrylu. Fajne jest to, że ta włóczka posiada certyfikat OEKO-TEX® STANDARD 100 (produkty, którym przyznano ten znak, są wolne od substancji szkodliwych w stężeniach mających negatywny wpływ na stan zdrowia człowieka m.in. pestycydów, chlorofenoli, formaldehydu, barwników alergizujących, zabronionych barwników azowych i ekstrahowalnych metali ciężkich). Jak już musimy coś wykonać z akrylu, to wg mnie warto zwrócić uwagę na te dodatkowe cechy materiału do pracy.
Co robię?
Narzuta
Na całość zużyłam prawie 25 motków włóczki, gdzie jeden motek obecne kosztuje około 12 zł. Wykonanie całej narzuty pochłonęło mi w wielkim przybliżeniu 76 godzin (jest to czas, który byłam w stanie przeliczyć). Często dziergałam elementy z tzw. doskoku - przysiadłam na 10 minut i ten czas nie został zapamiętany i doliczony, niestety. Wykonanie ośmioboku zajmowało mi około 1 godz. i 40 min, a wykonanie kwadratu około 17 min. Wszystkie elementy osobno trzeba było naprężyć, a następnie ustabilizować parownicą, dalej - zszywanie elementów igłą, a na koniec 3 okrążenia wokół całości, żeby wszystko równo wyglądało. Tym samym po przeliczeniu kosztu materiałów i tzw. robocizny robi się „okrągła suma”, więc zastosowanie „szlachetnej włóczki” nie wchodziło tym razem w grę.
Jeszcze na koniec dodam, że w obliczu tylu godzin spędzonych z włóczką w rękach, z włóczką która cały czas sunie pod palcami, a do tego blisko twarzy, to sporym plusem jest, że posiada ona ten certyfikat OEKO-TEX®. Inne akryle gorszej jakości często są nieprzyjemne w przerabianiu ze względu na zapach (chyba barwników), a tutaj w ogóle nie ma tego problemu.
Narzuta ma wymiary 170 cm x 210 cm i waży około 2,5 kg.
Dres
Ten zawrotny komplet powstał z włóczki YarnArt Jeans o składzie 55% bawełna, 45% akryl. Włóczka ta ma szeroką gamę kolorów i dzięki temu można było pokusić się o wykonanie dosyć efektownych przejść kolorystycznych na plecach. Łączna waga włóczki użyta do wykonania całości to 1280 g (jeden motek YarnArt Jeans to 50 g o długości 160 m). Dla tego rodzaju włóczki do przerabiania użyłam szydełka o rozmiarze 4 mm – dało to efekt miękkiej w dotyku i nie prześwitującej dzianiny. Trzeba przyznać, że wykonanie aplikacji na plecach pochłonęło tyle samo czasu, co wykonanie wszystkich pozostałych elementów, czyli całych spodni oraz pozostałej części bluzy i nie wliczam w to czasu, który zajęło rozrysowanie aplikacji, dobranie kolorów, wyszukanie odpowiedniej włóczki, dostosowanie odpowiedniej liczby rzędów oraz liczby słupków do odpowiedniego rozmiaru.
Pracy było sporo, ale efekt przeszedł moje oczekiwania, wszystko skomponowało się lepiej, niż widziałam to oczyma wyobraźni - jest to po prostu wymarzony dres stworzony po to, by otulić się nim w zimowe wieczory. Ciepły, miękki, przyjemny w dotyku, a jak usiądziesz w nim po turecku to wygniecione kolana wystarczy ponaciągać i wrócą do pierwotnego stanu (co jest raczej niemożliwe w przypadku standardowego dresu).
Jeżeli chciałabyś/chciałbyś taki dres to napisz do mnie. Wspólnie wybierzemy włóczkę (rodzaj, kolor) i aplikację, a następnie ustalimy rozmiar, cenę i termin wykonania. Jak domkniemy ten etap będę potrzebować zaliczki na zakup materiałów. Pozostałą część kwoty zapłacisz, kiedy produkt będzie gotowy.